wejścia

poniedziałek, 3 października 2011

Ryby w zalewie octowej

Nałowili chłopcy sporo rybek i po skonsumowaniu części sporo nam zostało. Postanowiłam więc zrobić je na sposób kaszubski - czyli zalać w słoikach zalewą octową.

Świeżo złowione rybki  należy wypatroszyć, oskrobać i umyć, solidnie nasolić w misce i odstawić na noc do lodówki. Przed smażeniem ponownie umyć , lekko osuszyć na durszlaku i obtaczać w mące przed smażeniem.

Składniki zalewy :
1/2 litra octu 10 %
1 i 1/2 litra wody

pół szklanki cukru
2 łyżki soli
5 ziaren angielskiego ziela
5 liści laurowych pokruszonych na mniejsze kawałki
łyżka czarnego pieprzu

4 duże cebule pokrojone w piórka
2 łyżeczki vegety lub soli

Strategia :
Pokrojoną cebulę przesypać vegetą lub 2 łyzeczkami soli i pozostawić do zmięknięcia na jakieś 30 minut.Po tym czasie poddusić na patelni na oleju z masłem - aż będzie szklista lub do lekkiego zezłocenia.

W garnku zagotować wszystkie składniki zalewy, dodać podsmażoną cebulkę, trzymać na malutkim ogniu.

Na patelni po usmażeniu cebuli smażyć partiami rybę w takiej ilości i takiej wielkości, żeby wszystkie rybki z jednego rzutu zmieściły się do słoika.  Rybę smażymy na ostrym ogniu, w małej ilości tłuszczu  - krótko - około 1,5  minuty z każdej strony - nie trzeba ich dosmażać jak do konsumpcji, bo dojdą we wrzącej zalewie . Usmażone przekładamy do słoika i natychmiast zalewamy zalewą z garnka. Zakręcamy słoik , odwracamy do góry dnem i zabieramy się za smażenie kolejnej partii ryb. Postępujemy tak do wyczerpania zapasów. :-)


Rybki są gotowe do konsumpcji po jakimś tygodniu, chociaż zdarzało mi się je otwierać już wcześniej :P

smacznego

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz